środa, 12 lutego 2014

Prawo OMA / część I



Rem Koolhaas jest prawdopodobnie najbardziej wpływowym spośród czołówki światowych architektów. Patrząc na współczesną architekturę wręcz nie sposób nie zauważyć silnego wpływu OMA. Przyglądając się sprawie bliżej można mówić o swego rodzaju fenomenie tej pracowni. Koolhaas jest mentorem dla licznych młodych adeptów architektury w swoim rotterdamskim biurze Office for Metropolitan Architecture (OMA), gdzie jak ostatnio przeczytałem 'płaca jest S a presja XL'.  Joshua Prince Ramus (REX NY) wspomina swój pierwszy 'dzień' w pracy, który trwał 48 godzin. Michał Gdak opowiada, że 'w tym biurze wręcz się śpi, a właściwie nie sypia w ogóle'. Jednak podopieczni Koolhaasa mają okazję otrzymać coś więcej niż pieniądze…
 

Rem Koolhaas / Office for Metropolitan Architecture

Holender, syn znanego pisarza Antona Koolhaasa, zaczął życie zawodowe od pracy dziennikarskiej (między innymi dla gazety Haagse Post) oraz przy pisaniu scenariuszy filmowych (między innymi film De blanke Slavin). Studiował architekturę w Architectural Association w Londynie. Do Londynu przyciągnęły go sławne postaci Petera Cooka (archigram) i Cedrica Price'a oraz wizja tamtejszego świata architektonicznego jako rodzaju koleżeńskiego klubu. Jednym z kierunków jaki obrał już na studiach była skłonność do architektonicznego analizowania nie architektonicznych, z pozoru, zjawisk. W ramach jednego ćwiczenia, gdzie studenci mieli zanalizować wybrany budynek (być może swój ulubiony) Koolhaas wybrał się do przedzielonego wówczas murem Berlina i przygotował pracę Berlin Wall as Architecture (Mur Berliński, jako Architektura).

Warto zatrzymać się na chwilę przy fenomenie architektów nie będących od początku swojej kariery zawodowej architektami. Są wśród nich tacy giganci jak Le Corbusier, Mies van der Rohe, Tadao Ando, Peter Zumthor i Rem Koolhaas właśnie. Są to postacie, których działalność często odciska swoje piętno na architekturze światowej czy wręcz ją rewolucjonizuje. Wygląda na to, że ludzie, którzy wnoszą swoje wcześniejsze doświadczenie czy inny punkt widzenia do architektury (czy jakiejkolwiek innej dyscypliny) są w stanie dostrzec więcej, zwrócić uwagę na inne aspekty, pchnąć swoją dziedzinę w innym kierunku niż ci od początku formowani przez szkoły jako architekci.

Madelon Vriesendorp, Rem Koolhaas, Elia Zenghelis, Zoe Zenghelis = OMA w Nowym Jorku, 1978


Pracownia Office for Metropolitan Architecture została powołana do życia w Londynie, w roku 1975. Jej członkami - założycielami byli: Rem Koolhaas wraz z żoną Madelon Vriesendorp oraz Elia Zenghelis (wcześniej nauczyciel Koolhaasa w Architectural Association School of Architecture) i jeg żona Zoe. Pierwszym projektem grupy był utopijny, zainspirowany pracami Superstudio Exodus or the voluntary prisoners of architecture, przygotowany na konkurs magazynu Casabella.

[Prywatnie Rem Koolhaas ma dwoje dzieci z żoną Madelon Vriesendorp (z którą jest w separacji) syna Tomasa i córkę Charlie. Tomas Koolhaas kończy właśnie pracę nad filmem dokumentalnym poświęconym ojcu i jego budynkom. "REM" ma mieć premierę w roku 2014.
W roku 2006, w Rotterdamie głośno było o związku Koolhaasa z Petrą Blaisse, projektantką wnętrz i krajobrazu, szefową biura Inside Outside opracowującego krajobraz i wnętrza dla większości projektów OMA. 
Koolhaas ma wiktoriański segment w północnym Londynie, mieszkanie w Rotterdamie i mieszkanie w Amsterdamie, nie zagrzewa jednak nigdzie miejsca na dłużej. Z 365 dni w roku Rem ponad 300 dni jest w podróży. Większość życia spędza więc w samolotach, hotelach i na lotniskach.
W roku 2008 Koolhaas jeździł czarnym BMW 840 z roku 1998, który kupił przez Internet (pojemność silnika 4.4 litra, prędkość max. około 250 km/h)]

Dziś (niemal 40 lat od założenia biura) Koolhaas ma ogromny wpływ na światowy praktyczny i teoretyczny strumień architektury. Doświadczenie dziennikarskie i scenopisarskie, jego ciekawość świata, ciągłe poszukiwanie i pęd do analizowania wszystkiego co się da są podstawą procesu pracy Koolhaasa i biura OMA. Takie podejście czyni go ważnym myślicielem i architektem.
Kiedy Koolhaas w roku 2000 zdobył Nagrodę Pritzkera (uznawaną za architektonicznego Nobla) The New York Times nazwał go „najbardziej wpływowym architektem swojego pokolenia”. Wielu wymienia go też jako najinteligentniejszego.

 Nie byłem architektem od początku, to ważne. Zaczynałem jako dziennikarz. Istnieje konflikt między motywacją dziennikarza, którą jest zrozumienie rzeczy i motywacją architekta, którą jest zmienianie rzeczy.

Rem Koolhaas

W Holandii architekci mówią o nim z niemal taką czcią, jak w Polsce mówiono o papieżu, kiedy był nim Polak. Poczynając od lat 90-tych Koolhaas rozsławił holenderską architekturę na cały świat. Pomógł uczynić ją jednym z holenderskich towarów eksportowych, czy dóbr narodowych. Zapoczątkował nurt Super Dutch, który w wydaniu jego uczniów chociażby z MVRDV i BIG awansował do Hyper Dutch.  Dzięki OMA i pracowniom założonym przez jej byłych pracowników do miast holenderskich wciąż napływają młodzi architekci i studenci architektury z całego świata, aby odbyć tam praktykę i zdobyć cenne doświadczenie, a także zobaczyć to, co zbudowali u siebie Holendrzy.    
  
Główna siedziba Office for Metropolitan Architecture znajduje się w typowym biurowcu, w pobliżu dworca centralnego w Rotterdamie. Jak opowiadają jego pracownicy - w biurze panuje atmosfera, w której ludzie inspirują się nawzajem.
Rem Koolhaas studiując w latach 70-tych w Nowym Jorku odwiedził sławną Fabrykę Andy Warhola. Być może jego pracownia działa po części na podobnych zasadach jak atelier papieża popartu. 

 Rem jest czarodziejem pod względem jakości pracy i myślenia, które jest w stanie uzyskać od swoich ludzi.

Amale Andraos (w OMA od 1999)

AMO

W późnych latach 90-tych powstała siostrzana do OMA firma AMO, zajmująca się zastosowaniem myślenia architektonicznego do niearchitektonicznych zagadnień, warstwą medialną działalności biura, w tym opracowywaniem wydawnictw, organizacją wystaw, stronami internetowymi, kampaniami marketingowymi, grafiką - słowem szeroko pojętą komunikacją wizualną. AMO zajęła miejsce i przejęła obowiązki wcześniej utworzonej przez Koolhaasa (1978) niezależnej struktury - Groszstadt Foundation, odpowiedzialnej za organizację wystaw i publikacje.

Wpływ OMA

Możemy sobie uświadomić siłę wpływu Koolhaasa biorąc pod uwagę, że od jakiegoś czasu (od początku XX wiek) przełomy czy zwroty w architekturze mają wpierw miejsce w słowach. Przykładami tego są opublikowane książki - manifesty pisane przez architektów praktyków, w tym Le Corbusiera (Vers une architecture), Aldo Rossiego (Archittetura de la citta) czy Roberta Venturiego i Denise Scott Brown (Complexity and contradiction in architecture czy Learning from Las Vegas). Wyraźnie widać, że następnym który zapisze się w dziejach teorii architektury jest właśnie Koolhaas.    

On jest zdecydowanie Le Corbusierem naszych czasów. 

Bjarke Ingels

Wydana w roku 1995 „S,M,L,XL” - 1346 stronicowa księga sumująca doświadczenia, idee, spekulacje i dotychczasowe dokonania biura OMA jest ulubioną książką architektoniczną niezliczonych młodych architektów dookoła globu.W Holandii każde, nawet najmniejsze dwuosobowe biuro, które ledwo coś zaczęło budować już myśli o wydaniu książki, w której zaprezentowałoby swoje projekty.

Cechy charakterystyczne

Architekci przekopują jego książki w poszukiwaniu pomysłów; studenci na całym świecie próbują go naśladować. Jego atrakcyjność leży częściowo w zdolności do zaskakiwania. Odmiennie do innych architektów jego klasy, takich jak Frank Gehry czy Zaha Hadid, którzy ciągle pielęgnują swoje charakterystyczne style, Koolhaas pracuje trochę jak artysta konceptualny z pozornie niekończącym się zasobem pomysłów.

Nicolai Ouroussoff   

Podejście OMA na przestrzeni lat wydaje się zmienne jak w kalejdoskopie i przez to niedefiniowalne. Można jednak mówić o pewnych charakterystycznych cechach działalności biura:



- Stawianie podejścia ponad stylem;


- Praca z diagramem budynku – ustalenie podstawowych komponentów struktury i sposobów w jakie dają się razem złożyć; znalezienie optymalnego sposobu, zbudowanie tego rozwiązania. Jest to metoda analityczna, której wynikiem są czasami niezgrabne, ale zawsze wzbudzające sensacje budynki. Podejście takie odrzuca ścieżkę rozpoznawalnego stylu, którą podąża wielu innych uznanych architektów.

- Dogmatyczne przekonanie, że fizyczny, trójwymiarowy model jest najlepszym sposobem reprezentacji budynku.
 
- Sprawdzanie każdej możliwej opcji, podążanie każdą możliwą drogą.

OMA to środowisko, w którym żaden pomysł, nieważne jak dziwaczny, nie jest bagatelizowany, i w którym każda kluczowa decyzja 'jest odwlekana tak długo jak to tylko możliwe, ponieważ oznacza ona utratę pozostałych możliwości.' W OMA 'jedynie pewne jest to, że nie ma pewności i nie można być pewnym nawet tego' mówi Matthias Hollwich.

- Ewolucyjne podejście do idei.

- Wymyślanie / wynajdywanie rzeczy na nowo.  Odświeżające spojrzenie na rzeczy, które pozwala utrzymywać się w centrum wydarzeń.

Nasza architektura jest na wskroś krytyczna, ponieważ każdy temat, każda kwestia, każda ambicja jest analizowana i umieszczana niejako na stole operacyjnym, gdzie patrzymy jak możemy zaprojektować te rzeczy w nowy sposób, lub jak możemy stworzyć nowe relacje, albo jak możemy zorganizować składniki, tak aby nadać im inną wartość. I próbujemy robić to ze wszystkim.

Rem Koolhaas

- Z jednej strony wiara w ważność poszukiwań formalnych, z drugiej podejście do projektu w kategoriach problemów programowych i strukturalnych wymagających rozwiązania.

- Skupienie się bardziej na tym jak budynek działa niż jak wygląda - piękno, jako produkt uboczny procesu projektowego, nie cel sam w sobie.
Jeżeli patrzymy na budynki Franka Gehry’ego, czy Daniela Libeskinda najważniejszą rzeczą jest jak budynek wygląda – w przypadku budynków Koolhaasa częściej na pierwszy plan wysuwa się pomysł, idea, czy sposób w jaki budynek działa. 

- W pracy nad projektami kwestia autorstwa nie jest ważna, liczy się jakość pomysłu a nie kto na niego wpadł – równie dobrze może to być pomysł studenta na stażu jak i doświadczonego architekta. (por. z Fabryką Andy Warhola)

- Niezwykle silna obecność medialna każdej aktywności biura.

Złoty dotyk


Wielu architektów pracujących w OMA otworzyło potem własne pracownie. Istnieje już wręcz rodzaj międzynarodowej siatki biur prowadzonych z sukcesami przez byłych pracowników OMA. Odbywają tam swego rodzaju szkolenie, są formowani przez specyficzną kulturę projektowania, nasiąkają wartościami i rytmem pracy biura, po czym idą w świat i robią to, czego tam się nauczyli.
Z jednej strony jest to potwierdzenie zdolności Koolhaasa do zatrudniania właściwych ludzi, z drugiej świadczy o tym, że do OMA trafiają najlepsi. Fenomen ten w pewnym sensie przypomina złoty dotyk mitologicznego króla Midasa.   

Gdyby ludzie zostawali, byłbym dziś otoczony 55-cio latkami. Zmusza mnie to do pozostawania świeżym.

Tak Rem Koolhaas wypowiedział się o odchodzących z firmy pracownikach w roku 2006, przy okazji odłączenia się od OMA jej nowojorskiego oddziału pod kierownictwem Joshua Prince-Ramusa. Ramus odszedł z firmy biorąc ze sobą zespół OMA New York oraz opracowywane pod swoim nadzorem projekty OMA w Ameryce Północnej, między innymi bibliotekę w Seattle oraz teatr w Dallas.



Dziś OMA realizuje największe i najśmielsze projekty w swojej prawie 40-to letniej historii, ale Koolhaas coraz częściej konkuruje o zlecenia ze swoimi byłymi pracownikami. Pokazuje to niedawny konkurs na siedzibę wydawnictwa Axel Springer w Berlinie, gdzie prace o podobnej wartości złożyły OMA, BIG i Buro Ole Scheeren.

Poniżej znajduje się niekompletna i ciągle rosnąca lista wychowanków OMA:

1.  Zaha Hadid – Zaha Hadid Architects, Londyn
Zaha Hadid

2.  Matthias Sauerbruch – Sauerbruch Hutton, Berlin
Matthias Sauerbruch

3.  Christian Rapp – RAPP + RAPP, Rotterdam


4.  Mike Guyer – Gigon Guyer, Zurich
Mike Guyer

5.  Winy Maas, Jacob van Rijs – MVRDV, Rotterdam
Winy Maas, Jacob van Rijs, Nathalie de Vries

6.  Willem Jan Neutelings – Neutelings Riedijk, Rotterdam
Willem Jan Neutelings
7.  Edzo Bindels – West 8, Amstardam
8.  Christophe Cornubert – PUSH, Los Angeles
9.  Luc Reuse – EVR, Gandawa
10. Yushi Uehara – ZERODEGREE ARCHITECTURE, Amsterdam
11. Laurinda Spear – Arquitectonica, Miami / Nowy Jork / Los Angeles / Sao Paulo / Lima / Szanghaj / Manila
12. Ruurd Roorda, Klaas Kingma – Kingma Roorda Architecten, Rotterdam
13. Sarah Whiting, Ron Witte – WW Architecture, Houston
14. Kees Christiaanse – KCAP, Rotterdam
Kees Christiaanse

15. Rients Dijkstra – MAXWAN, Rotterdam
Rients Dijkstra

16. Farshid Moussavi + Alejandro Zaera Polo = FOA, Londyn (partnerzy oddzielili się tworząc dwa nowe biura)
Farshid Moussavi
Alejandro Zaera Polo





17. Xaveer de Geyter - XGDA, Bruksela
Xaveer de Geyter

18. Jeffrey Inaba – INABA, Nowy Jork / Los Angeles
19. Amale Andraos, Dan Wood – Work Aarchitecture Company, Nowy Jork
20. Fernando Romero – FR-EE, Meksyk, Nowy Jork
Fernando Romero
21. Matthias Hollwich – HWKN, Nowy Jork
22. John McMorrough – studioAPT,
23. Jeanne Gang – Studio GANG, Chicago
24. Markus Schaefer – Hosoya Schaefer Architects, Zurich
25. Wayne Congar – LabRAD,
26. Patrick O. Delouwere, Bart Eijking – Eijkingdelouwere, Londyn
27. Hunter Tura – Bruce Mau Design, Toronto
28. Galia Solomonoff – SAS, Nowy Jork
29. Kate Orff – Scape, Nowy Jork
30. Hilary Sample – MOS, Nowy Jork
31. Will Prince – PARC, Nowy Jork
32. Alexander d’Hooghe – ORG, Boston / Bruksela
33. Minsuk Cho – Mass Studies, Seul
34. Juliette Bekkering – Bekkering Adams, Rotterdam
Juliette Bekkering

35. Gro Bonesmo, Gary Bates – Spacegroup, Oslo
Gro Bonesmo
Gary Bates

36. Jacques Vink, Rene Heijne  - Ruimte Lab, Rotterdam
37. Bjarke Ingels - PLOT, BIG Kopenhaga / Nowy Jork
Bjarke Ingels
38. Julien de Smedt – PLOT, JDS, Kopenhaga / Bruksela
Julien de Smedt

39. Johan  de Wachter - JDWA, Rotterdam

Johan  de Wachter

40. Joshua Prince-Ramus, Erez Ella – REX, Nowy Jork
Joshua Prince-Ramus


41. Stefan Bendiks – Artgeneering, Rotterdam
Stefan Bendiks

42. Olga Aleksakova – Buromoscow, Moskwa
Olga Aleksakova

43. Ole Scheeren, Eric Chang – Buro Ole Scheeren, Pekin / Hongkong
Ole Scheeren

44. Nikoloz Japaridze, Architects of Invention, Londyn / Moskwa / Tbilisi
45. Michał Gdak – GDAK, Wrocław / Kielce
Michał Gdak

46. Bartosz Haduch – NArchitekTURA, Kraków
47. Marcin Iwaszkiewicz – PIG Architekci, Warszawa




ciąg dalszy nastąpi ...

czwartek, 23 stycznia 2014

Rejon ulic Towarowej i Dworcowej w Stargardzie Szczecińskim - propozycja konkursowa

         

„ Miasta mają możliwość dania czegoś wszystkim, tylko dlatego, i tylko wtedy, gdy są one tworzone przez wszystkich
Jane Jacobs

Rys. 1. Aksonometria proponowanego rozwiązania.
 MIASTO W RÓŻNYCH SKALACH / NIEPOWTARZALNOŚĆ

Stargard a Europa, Stargard a Polska – jedyne takie miasto w Europie środkowo-wschodniej, jedyne takie miasto w Polsce – miasto z liberalną dzielnicą rozrywki. Legalna prostytucja, legalne narkotyki – niepowtarzalne centrum rozrywki – Dzielnica Czerwonych Latarni w nowoczesnym wydaniu.
Nowa dzielnica rozrywki może stać się motorem rozwoju nie tylko terenów przylegających do dworca ale też całego miasta. Otworzy to szeroki strumień finansów od przyjeżdżających pociągami w celach rozrywkowych turystów i napływający wraz z inwestorami branży rozrywkowej, hotelarskiej, gastronomicznej. Stargard z miasta, przez które się przejeżdża stanie się celem podróży.
 

Rys. 2. Stargard w skali Europy


Stargard w skali miejskiej – Proponujemy odmienny od obecnego model rozwoju urbanistycznego – model wzrostu miasta, który przenosi kierunek rozwoju z przedmieść na zaniedbane śródmiejskie tereny z potencjałem. Zaimplementowany tutaj plan powinien, w miarę możliwości, uwolnić teren od istniejących barier i połączyć go z otaczającymi częściami miasta. „Zszywamy” miasto rozcięte linią kolejową i niezagospodarowanymi terenami przyległymi. Zastępujemy ciasny tunel ul. Szczecińskiej szerokim placem zlokalizowanym częściowo pod torami, zawierającym wejście do hali dworca, przystanki autobusowe, łączącym się z placem miejskim na rogu ulic Wyszyńskiego i Dworcowej. Na przedłużeniu ulic Mickiewicza i Reja wprowadzamy dwa nowe, szerokie, wygodne tunele pieszo-rowerowe wchodzące pod dzielnicę rozrywki – dwa nowe, bezpieczne trakty pieszo rowerowe prowadzące do nowej, zielonej dzielnicy mieszkaniowej i zachodniej części miasta.
W celu usprawnienia komunikacji i stworzenia przyjaznego przejścia pod torami w ulicy Pierwszej Brygady poszerzamy również ten tunel.

Rys. 3. Schemat funkcji.

Stargard a mieszkańcy / Partycypacja / Zielona Dzielnica
W Stargardzie – jak i w wielu podobnych miastach panuje trend rozlewania się miasta. Nowe dzielnice domków jednorodzinnych, czy wielorodzinnych bloków powstają na przedmieściach. W związku z aktywizacją terenów przydworcowych nadarza się unikalna okazja przeciwdziałania temu trendowi. Zdewaluowane, poprzemysłowe tereny w okolicy linii kolejowej są w istocie atrakcyjnymi terenami do mieszkania w śródmieściu i po niezbędnych przekształceniach dają możliwość powrotu miasta praktycznie do jego środka. To tutaj powinny pojawić się nowe domy uzupełnione usługami miejskimi,  nowa „Zielona Dzielnica” mieszkalna.
Teren na zachód od linii kolejowej proponujemy przeznaczyć pod nowe podejście do planowania przestrzennego. W odniesieniu do cytatu z Jane Jacobs, zamieszczonego we wstępie do niniejszego opisu, oddajemy proces powstawania miasta częściowo w ręce jego mieszkańców (lub przyszłych mieszkańców). Proponujemy rodzaj gry urbanistycznej, w której Miasto określa reguły w oparciu o wymagania urbanistyczno – architektoniczne (odległości budynków itd.) a także określa typy zabudowy mającej powstać na danym terenie oraz reguluje limity danego typu. Uczestnicy gry – chcący budować tam deweloperzy czy pojedyncze rodziny w drodze partycypacji wybierają swoje typy i tak powstała struktura ilościowa jest organizowana na terenie przy pomocy minimalnych odległości budynków od granic działek i między budynkami – reprezentowanych tutaj przez promienie okręgów określających granice działki. Zestawione ze sobą okręgi zapewniają też zakładany luz między budynkami. Przestrzenie pomiędzy okręgami – to zielona „tkanka łączna” nowej części miasta.
Na potrzeby projektu zaproponowaliśmy następujące typy zabudowy: dom jednorodzinny, dom dwurodzinny, mały dom wielorodzinny, wolnostojący blok wielorodzinny, kwartał wielorodzinny. 


Rys. 4. Otwarte na partycypację rozwiązanie samodostosowującej się urbanistyki.

W wyniku partycypacyjnego podejścia do procesu planowania powstaje rodzaj otwartej formy miasta, przeciwieństwo rysowanej przez planistów sztywnej i arbitralnej siatki miejskiej. Ilość i wielkość działek i idący za tym układ komunikacyjny będzie wynikał z potrzeb społecznych i możliwości ekonomicznych. Dzielnica może się rozwijać zarówno jako zaplanowana jednym opracowaniem z konsultacjami społecznymi jak i zagospodarowywana krok po kroku zgodnie z postępującym zapotrzebowaniem. Niepowtarzalny, okrągły kształt działek gwarantuje znaczną ilość przestrzeni zielonych i wspólnych w ramach których powstanie bezpieczna i przyjazna siatka komunikacyjna pieszo-rowerowa oraz w naturalny sposób uspokojony ruch samochodowy (falujące osie ulic uniemożliwiają szybką jazdę, brak przelotowych ulic wewnętrznych). „Kółka” miękko wchłaniają istniejącą zabudowę tworząc spójną przestrzeń. Placyki między kołami mogą zawierać zabudowę towarzyszącą taką jak drobne usługi, gastronomia, obiekty sportu i rekreacji, miejsca spotkań dla społeczności lokalnej czy przedszkole lub żłobek. Siatka wewnętrzna może być alternatywną drogą do centrum (np. na targ) dla mieszkańców dalszych dzielnic jak również celem spacerowym samym w sobie.

Możliwości adaptacyjne
W ramach zakładanej wewnętrznej wolności planu możliwe są dostosowania do zastanych warunków:
wspomniane wyżej wchłonięcie przez nowa strukturę budynków istniejących, dostosowanie skrajnych budynków do siatki ulic zewnętrznych oraz dostosowanie budynków do stron świata.

Interaktywna gra urbanistyczna
Idąc dalej proponowany przez nas proces planistyczny może przyjąć formę interaktywnej gry, której efekty i gracze będą zmieniać się dynamicznie do końca okresu powstawania planu. Dynamiczny plan można zilustrować interaktywnym, urbanistycznym modelem 3d dostępnym dla wszystkich graczy – uczestników powstawania planu. Wszelkie zmiany i dostosowania planu będą natychmiast widoczne dla wszystkich zainteresowanych terenem.

Zachowanie istniejących budynków
Na terenie nowej „Zielonej Dzielnicy” zachowujemy część istniejących tam budynków ocenionych przez nas jako wartościowe / ciekawe. Pozwoli to uniknąć efektu „tabula rasa” – budowanej za jednym zamachem całkiem nowej części miasta. Pozostawienie charakterystycznych budynków takich jak biurowiec „Luxpol” czy stary magazyn przy bocznicy towarowej i wykorzystanie ich do nowych funkcji ułatwia określenie tożsamość i identyfikację nowej części miasta (historia miejsca, pamięć miejsca). Budynki te mogą działać jako swego rodzaju zabytki dla tej nowej części miasta. Zachowane budynki proponujemy przeznaczyć na funkcje usługowe, biurowe i kulturalne. Tym sposobem powstanie rozproszony kręgosłup usługowy o zróżnicowanej formalnie oprawie, „obrośnięty” nowymi budynkami o przewadze funkcji mieszkalnej.  

Rys. 5. Schemat zabudowy istniejącej / proponowane zachowanie / usunięcie.
Stargard a komunikacja
- obsługa dworca na zachód od linii kolejowej
- rondo na skrzyżowaniu ulic Szczecińskiej, Towarowej, Bema, Wyszyńskiego, wygodny dojazd do dworca z każdego kierunku, bez lewoskrętu i sygnalizacji świetlnej,
- szeroki tunel pod torami kolejowymi – zachowanie ciągłości dwupasmowego przejazdu przez miasto, przystanki autobusowe bezpośrednio przy wejściu na dworzec / perony bez konieczności zjeżdżania przez autobusy z głównej ulicy, zatoki „kiss and ride” w obu kierunkach ruchu
- dwa nowe tunele dla pieszych i rowerów na przedłużeniu ulic Mickiewicza i Reja znacznie poprawiające siatkę pieszych połączeń miedzy zachodnią i wschodnią częścią miasta 
Rys. 6. Widok przejścia pod linią kolejową / Jeden z tuneli łączących miasto.
- poszerzenie tunelu pod torami w ulicy Pierwszej Brygady w celu usprawnienia komunikacji i stworzenia szerokiego przyjaznego przejścia
- obniżenie rzędnej i poszerzenie ulicy Towarowej – wygodna obsługa dworca oraz usprawnienie ruchu samochodowego i autobusowego pomiędzy ul. Szczecińską i Pierwszej Brygady, odciążenie ul. Dworcowej, zminimalizowanie efektu rozcięcia nowej dzielnicy mieszkaniowej ulicą Towarową.




Rys. 7. Schemat komunikacji: kolej-żółty, transport kołowy publiczny-czerwony i prywatny-niebieski, rowery – jasno niebieski, piesi – pomarańczowy.

Dworzec i Plac Miejski
Dworzec zlokalizowany pod linią kolejową minimalizuje różnice poziomu do pokonania pomiędzy miastem i peronami, łączy wschodnią i zachodnią część miasta, jednakowy dostęp do hali dworca z każdego peronu, bezpośrednie wyjście na perony minibusów i autobusów.
Plac miejski otwarty na główną ulicę handlową Stargardu, stanowiący przedpole dworca – bogato zagospodarowane schodami, będącymi naturalną rzeźbą, widownią i jednocześnie sceną, siedziskiem dla czekających na pociąg. Na skraju placu przy ul. Dworcowej na zamknięciu osi alei spacerowej i w nawiązaniu do wieży po drugiej stronie torów planujemy wysoką i wąską Wieżę Informacyjną. Wieża będzie miała możliwość wyświetlania podstawowych informacji takich jak np. czas, data, temperatura, zbliżające się odjazdy pociągów. Znaczna wysokość wieży czyni ją punktem orientacyjnym dla turysty, który nie zna Stargardu a postanowił zwiedzić miasto w oczekiwaniu na odjazd pociągu / autobusu. Wieża wpisuje się też w charakter Stargardu, w którego panoramie dominują strzeliste wieże kościołów, i wysokie baszty. 
Do placu przylegają funkcje handlowo-gastronomiczne obsługujące również dworzec. Plac zawiera lekko wycofane wejście do dzielnicy rozrywki znajdującej się na innym poziomie niż całe miasto – na poziomie torów. 
Rys. 8. Widok z peronu w stronę ul. Szczecińskiej.

Rys. 9. Dworzec i plac miejski.


Zabudowa dzielnicy rozrywki
„Dzielnica Czerwonych Latarni” uzyskała kształt bloków zabudowy na planie kwadratu z losowo wyciętymi narożnikami lub wcięciami rozszerzającymi przestrzeń pomiędzy budynkami, tworzącymi rodzaj dziedzińców. Wysokość bloków określiliśmy na od III do VI kondygnacji. Bloki oddzielone są wąskimi alejkami, dla osiągnięcia efektu zagęszczenia zabudowy i swoistej atmosfery zakamarków miejskich. Sekwencja powycinanych kwadratowych bloków ciągnie się od budynku dworca do ulicy Pierwszej Brygady. Od ulicy Dworcowej zachowujemy i uzupełniamy zastane szpalery drzew tak aby tworzyły alejkę spacerową od dworca wzdłuż ul. Dworcowej. Od strony torów projektujemy barierę zabezpieczającą od wtargnięcia lub wypadnięcia na tory, szpaler drzew oraz aleję wzdłuż budynków „Dzielnicy Czerwonych Latarni”.  
 
Rys. 10. Widok "Dzielnicy Czerwonych Latarni". 


Rys. 11. Aksonometria zagospodarowania terenu.

Proponowana zabudowa uzupełniająca
W naszym projekcie odnosimy się też do obszaru poza terenem opracowania konkursowego. Proponujemy uporządkowanie przestrzeni przed wiaduktem od strony ulicy Szczecińskiej obudowując zaplanowane tam rondo nowymi budynkami usługowo – biurowymi. Wedle naszej wizji tej części miasta kwartały usługowo - biurowe zlokalizowane będą w wąskim pasie terenu pomiędzy ulicami Szczecińską i 11-go Listopada. Bezpośrednia bliskość węzła przesiadkowego jest dobrym sąsiedztwem dla usług, handlu i biur. Zwarta pierzeja ulicy Szczecińskiej nada jej miejski charakter i wraz z nowym dworcem będzie stanowiła godną bramę centrum Stargardu. Ponadto taka koncentracja usług miejskich po drugiej stronie torów pozwoli centrum wyjść poza ich barierę. 


Rys. 12. Proponowana zabudowa uzupełniająca.



autorzy projektu: Projektor Architekci + S.LAB architektura :
Szymon Bielenis, Tomasz Sachanowicz, Zuzanna Sprogis, Marcin Szneider

więcej:https://www.facebook.com/media/set/?set=a.648543961864522.1073741842.432036540181933&type=1