Często
mówi się, całkiem słusznie, że architektura jest sztuką powolności. Podczas
gdy wszystko szybko się zmienia, architektura zostaje z tyłu. Czasami architekt
ma wrażenie, że znał Albertiego osobiście. To tak, jak gdyby ciągle pamiętał on
Londyn z czasów zanim powstała katedra św. Pawła lub Wzgórze Kapitolińskie
sprzed epoki Michała Anioła. Po czterystu latach jest to nadal tak świeże, tak
nowe. Prawdą jest również odwrotność: budowle ukończone półtora roku temu nie
wydają się bardzo odmienne. Nadal należą do nieskończenie powolnego, ciężkiego,
bezwładnego świata architektury. Całkowita materializacja środowiska zbudowanego ma efekt opóźniający. Niełatwo absorbuje
ono zmiany w świecie. Pozostaje ono mozolną, wymagającą ciężkiej
pracy, a przede wszystkim ciężką mieszaniną kamienia, betonu, drewna, cementu,
stali i szkła. Architektura nie wpasowuje się dobrze w lekkość dzisiejszego
świata.
Ben van Berkel w
Niepoprawni wizjonerzy, Wydawnictwo Murator, Warszawa 2000
źródło: http://www.sueddeutsche.de/auto/krise-der-mobilitaet-i-eine-schwarze-messe-zu-ehren-velozifers-1.556265







